Wnosiłam właśnie ostatni karton do mojego nowego domu. Westchnęłam cicho wiedząc , że będę musiała tu zacząć wszystko od nowa.
Postawiłam go przy stercie innych kartonów i ubrałam kurtkę i szalik. Nie miałam ochoty siedzieć cały dzień nad rozpakowywaniem się.
Wyszłam z domu i poszłam w kierunku pierwszo zauważonego parku.
Gdy doszłam na miejsce usiadłam na ławce, podziwiając przyrodę.
Byłam tak zamyślona, że nie zauważyłam jak ktoś koło mnie siada. Nagle powiedział...
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz